Pogoda wzywała… karnet wzywał… 300mm na VR-ce też w końcu wzywało… i kolejne podejście do Hipciów…
Trochę efektów ciekawych, chociaż nie do końca to co miało być, natepnym razem obiecuje poprawę…
Pogoda wzywała… karnet wzywał… 300mm na VR-ce też w końcu wzywało… i kolejne podejście do Hipciów…
Trochę efektów ciekawych, chociaż nie do końca to co miało być, natepnym razem obiecuje poprawę…
Są pierścienie… więc trzeba się pobawić…
Kilka strzałów, tak na szybko:
czy to sie zintegruje?
Czasami … gdy… nadchodzi ta myśl… czy życie będzie tak długie, że uda się poznać wszystko co jest mi pisane…
Czy z powodu jakieś głupoty nie przegapić się tego co… co powinno się jednak poznac/zobaczyć/poczuć…
Jak do tego nie dopuścić…
Nowy nabytek, ze względu na swoją dziwną lokalizacje – niestety zwykłe mocowanie do rury nie wchodzi w grę – musiał powstać stojak na antene.
Nie skonczony jeszcze, wymaga pomalowania, ale co najwazniejsze: działa.
Odbiór jest, powinien zlikwidować nocne przewracanie wywołane wiatrem.
Taki własny dla siebie prezent mikołajkowy.
Po jakieś drobnej… a może i dłuższej przerwie… zgłasza się kolejny wpisik…
… już z nowego miejsca… z drugiej strony Wisły…
… na swoim to już inne życie, wszystko jakoś inaczej z innym podejściem, z większym wkładem własnym i chęciami… chociaż nie było łatwo, trochę poświęceń i ciężkiej pracy, bólu pleców, rąk, nóg… jeżdżenia czymś dużym i innymi sprawami, które już uciekły z pamięci…
… mix styli, kolorów, projektów… i pozostaje tylko jak żywa reklama ikei oraz l-m (liroy-merlin, czy jak to się pisze…)
I już w domu… znaczy dokładniej w pracy…
Czas dokonczyc wspomnienia…
… lini było jednak 16 a nie tylko 14…
… przewodnik był juz niekatualny, dobudowali kilka przystanków…
… napowietrzne metro też ciekawa sprawa, szczególnie jak ma dwa rodzaje kółek…
… istnieją tylko dwa rodzaje komórek: rozsuwane oraz dotykowe… jak ktos ma inny, to chyba zastępczy…
… jeżeli widzisz kogoś kto wygląda na osobe, która w każdej chwili jest gotowa rzucić się na Ciebie w celu przywłaszczenia sobie twojego dobytku jaki posiadasz przy sobie, to nie zdziw się jak po chwili wyciągnie z kieszeni telefon lub inny podobny sprzęt, że ta ochota i zazdrośc pojawia się w twojej głowie…
… KAŻDE dziecko conajmniej raz w życiu powinno być w DisneyLandzie…
… trzeba sie jednak potrafić targować…
… każde buty, nawet japonki i inne niby nieszkodliwe potrafia zdrobić krzywdę stopom… i to bolesną i długotrwałą…
… obiady w samolotach są znacznie smaczniejsze niż śniadania…
Może jak coś sie przypomni… to dodam
Wyjechał człowiek… porzucił na kilka dni swój rodzinny kawałek ziemi, aby… no własnie.. aby…
… odwiedzić niesąsiadów…
I co z tego wynikło…
… nie ma to jak airbus, który zanim oderwie się od ziemi ma już “le problemy, le techniczne..” które opóźniają wszystko juz kilka sekund po rozpoczęciu… ale jak widać z tych literek, problemy usunięte zostały i się doleciało…
… wiem, że nie lubie tubulencji i nagłych spadków o duża ilość metrów w dół…
… nie ma to jak wielkie cywilizowane miasto wita smrodem… tak, wszedzie śmierdzi kupą… i jak mi ktoś powie, że na Centralnym jest brudno… albo coś… to go wyślę właśnie tutaj… udokumentował bym to obrazowo, ale jakoś w takich miejscach mam obawy z wyciąganiem aparatu…
… światła awaryjne są dobre na wszystko, nie ważne gdzie zaparkujesz, włącz awaryjne i jestes totalnie bezkarny, nawet jak parkujesz na znaku z zakazem, na pasach, na srodku skrzyżowania – nawet jak robisz to na oczach Policji…
… 99% populacji to daltoniści… po co światła na pasach jak wszyscy ida kiedy chcą… a kierowcy grzecznie hamuja jak tylko na drodze pojawia sie pieszy…
… darmowe publiczne kible w których nie śmierdzi to rzecz możliwa a nie tylko utopijny wymysł…
… 14 linii metra potrafi zastąpić 500 linii autobusowych i 100 linii tramwajowych razem wziętych…
… system pokazywania kiedy nadjedzie nastepny autobus potrafi działać bezbłednie i to w każdym miejscu miasta…
… budki telefoniczne potrafia działać, być niezdemolowane i być zajęte przez 95% dnia…
… a to dopiero jeden dzien
Pozdrawiam czytających, tym razem z daleka…
… aby był ślad… aby dokończyć…
… trwa … może jednak bez odliczania … bo…
… tak na wzmocnienie, na poznanie, poprawe, rozwój…
… w sumie 8… ósmy dzień miesiąca… dwie ósemki daja dwa a dwa to dziś…
coś jednak jest w tej magii liczb… ludzie lubią takie zabawy… inne też… i tak powoli do przodu…