… czy …

0

Posted by JacoMan | Posted in huh | Posted on 25-01-2010

Czasami … gdy… nadchodzi ta myśl… czy życie będzie tak długie, że uda się poznać wszystko co jest mi pisane…
Czy z powodu jakieś głupoty nie przegapić się tego co… co powinno się jednak poznac/zobaczyć/poczuć…

Jak do tego nie dopuścić…

… podróżnik cz.2 i zakończenie…

0

Posted by JacoMan | Posted in huh | Posted on 10-08-2009

I już w domu… znaczy dokładniej w pracy…

Czas dokonczyc wspomnienia…
… lini było jednak 16 a nie tylko 14…
… przewodnik był juz niekatualny, dobudowali kilka przystanków…
… napowietrzne metro też ciekawa sprawa, szczególnie jak ma dwa rodzaje kółek…
… istnieją tylko dwa rodzaje komórek: rozsuwane oraz dotykowe… jak ktos ma inny, to chyba zastępczy…
… jeżeli widzisz kogoś kto wygląda na osobe, która w każdej chwili jest gotowa rzucić się na Ciebie w celu przywłaszczenia sobie twojego dobytku jaki posiadasz przy sobie, to nie zdziw się jak po chwili wyciągnie z kieszeni telefon lub inny podobny sprzęt, że ta ochota i zazdrośc pojawia się w twojej głowie…
… KAŻDE dziecko conajmniej raz w życiu powinno być w DisneyLandzie…
… trzeba sie jednak potrafić targować…
… każde buty, nawet japonki i inne niby nieszkodliwe potrafia zdrobić krzywdę stopom… i to bolesną i długotrwałą…
… obiady w samolotach są znacznie smaczniejsze niż śniadania…

Może jak coś sie przypomni… to dodam ;)

… z pamiętnika małego podróżnika…

0

Posted by JacoMan | Posted in huh | Posted on 03-08-2009

Wyjechał człowiek… porzucił na kilka dni swój rodzinny kawałek ziemi, aby… no własnie.. aby…

… odwiedzić niesąsiadów…

I co z tego wynikło…
… nie ma to jak airbus, który zanim oderwie się od ziemi ma już „le problemy, le techniczne..” które opóźniają wszystko juz kilka sekund po rozpoczęciu… ale jak widać z tych literek, problemy usunięte zostały i się doleciało…
… wiem, że nie lubie tubulencji i nagłych spadków o duża ilość metrów w dół…
… nie ma to jak wielkie cywilizowane miasto wita smrodem… tak, wszedzie śmierdzi kupą… i jak mi ktoś powie, że na Centralnym jest brudno… albo coś… to go wyślę właśnie tutaj… udokumentował bym to obrazowo, ale jakoś w takich miejscach mam obawy z wyciąganiem aparatu…
… światła awaryjne są dobre na wszystko, nie ważne gdzie zaparkujesz, włącz awaryjne i jestes totalnie bezkarny, nawet jak parkujesz na znaku z zakazem, na pasach, na srodku skrzyżowania – nawet jak robisz to na oczach Policji…
… 99% populacji to daltoniści… po co światła na pasach jak wszyscy ida kiedy chcą… a kierowcy grzecznie hamuja jak tylko na drodze pojawia sie pieszy…
… darmowe publiczne kible w których nie śmierdzi to rzecz możliwa a nie tylko utopijny wymysł…
… 14 linii metra potrafi zastąpić 500 linii autobusowych i 100 linii tramwajowych razem wziętych…
… system pokazywania kiedy nadjedzie nastepny autobus potrafi działać bezbłednie i to w każdym miejscu miasta…
… budki telefoniczne potrafia działać, być niezdemolowane i być zajęte przez 95% dnia…

… a to dopiero jeden dzien ;)

Pozdrawiam czytających, tym razem z daleka…

…. dziubek …..

0

Posted by JacoMan | Posted in huh | Posted on 11-04-2009

… żywot trwa już ponad miesiąc … żywot spokojny, lekko szalony, ale miły … zazdroszcze mu :)

… fots…

0

Posted by JacoMan | Posted in huh | Posted on 28-02-2009

… dziwnie jest.. nawet bardzo… jak się spogląda wstecz… na ślady jakie pozostawiła przeszłośc i życie… na wspomnienia… na zdjęcia… na te fleszbaki…

… dlaczego nie można tylko sobie przypomnieć jak było.. jak się działo… dlaczego każde zdjęcie pozbawia siły i spokoju psychicznego… dlaczego aż tak mocno …

… ale jednak nie chciałbym o tym wszystkim zapomnieć… może tylko zrozumieć bardziej…

… stoje… krece sie… nie wiem czego chce…

… weekend…

0

Posted by JacoMan | Posted in huh | Posted on 22-02-2009

… tysiące myśli krąży po głowie… może nie tysiące… ale kilka na pewno…

sytuacja… jaka jest obecnie sprzyja takim myślom… także oddalenie do domu.. od domu tymczasowego, mimo, że jest sie w domu rodzinnym… zagubienie… co jest co… co jest czym…

… miało nie być samotnych wyjazdów… miało nie być… i znów jadlem sam… znów po cichu, znów bez… znów nie było powiedzieć komuś jak jest ślisko… jak daleko jeszcze… jak boli noga, albo plecy… nikt nie złapał za ręke… nikt nie powiedział miłego słowa..

no cóż….

… ograniczona liczba znajomych… takich co się cieszą jednak.. jak jestem.. ograniczona, ale szczera… i nie chce więcej… chyba naprawde to są przyjaciele…

… a wogóle… chciałbym jednak znów być czyimś skarbem… szczęściem…  wszystkim… i móc dać to samo… ale nie chce nikt…

… trudno zaufać… trudno…

… a jest ślisko …

0

Posted by JacoMan | Posted in huh | Posted on 18-02-2009

Dlaczego czasami jest tak pusto… tak jak teraz, że aż słyszę jak pada śnieg na oknem… słysze ten huk jaki generuja opadając na trawe i samochody…  ten huk jest nie do zniesienia… nie moge wytrzymać !!

Głuchy krzyk.. wołania o pomoc… nie, nie ma pomocy i nie będzie…

… ciężko …

0

Posted by JacoMan | Posted in huh | Posted on 22-12-2008

Dlaczego w mojej głowie ciągle odbija sie słowo … „nie” … po co i dlaczego?

O co chodzi…?! … wtf…

… życie upokarza mnie …

0

Posted by JacoMan | Posted in huh | Posted on 18-12-2008

… tak po prostu … prosto z mostu… prosto może z głębi…

… życie upokarza mnie … uczę się każdgo dnia jak to jest… przyswajam to… zrozumieć to…

Zanim poddam się… właśnie zanim, ale po co… może po prostu przestać sie bać… oddać/poddać…

Z dnia na dzień z godziny na godzinę… niech tylko krąży we mnie ten jasno brązowy płyn… w wygodnym fotelu… z lekkim światłem… odciety od otaczającej rzeczywistości… nie do końca kontrolując… siebie? czy reakcje… może ta noc za oknem będzie ostatnia… może nadchodzący poranek nie będzie nadchodzącym… kiedy przestanę się bać… nie… więcej nie potrafię…

tak szczęsciu trzeba pomóc… ale trzeba też poftraić… a może można się cieszyc jego brakiem… jego przeciwnością… może uciec… w szarość czy w ciemność ?! … … … .. .. .

tygrys

0

Posted by JacoMan | Posted in huh | Posted on 10-12-2008

… hym …

Chyba nigdy nie byłem Tygrysem/Tigerem/lub innym fajnym dzikim kotem… ani tak sam od siebie, ani dla nikogo innego… a tak fajmnie brzmi… „tygrysie” … w ustach miłej osoby…

P.S. To tak dla rozluźnienia… tak wiem wiem… tandeta.

Tandeta jak ta choinka co znów u mnie zagościła… sam nie wiem po co ja ubrałem, chyba z sentymentu…  Oj nie.. ja nie jestem sentymentalny?! A może jestem…