… a w nim ja i pustka .. i obecnie nic wiecej, wszystko zabrane…
pora zaczac odbudowe, powolutku, skromnie, spokojnie, bo inaczej sie nie da… potrzebne uspokojenie psychiki… wyjscia nie ma jakos musi sie udac, jak sie nie uda, to lepiej nie pisac… po co pisac wiecej, jakos to musi byc, na smierc jestem za slaby… tak nawet na to sie nie nadaje…
