Mam talent…

0

Posted by JacoMan | Posted in huh | Posted on 30-11-2008

Pełna improwizacja…

Spowodowana sobotą… najedzony, zapracowany, poszkoleniowy… Oglądając cos w telewizorni, oraz po szybkim zapoznaniu się z nową notką u Kominka…  ”… jaki ty masz talent…”

Szybkie poszukiwania w samym sobie… co masz co wyróżnia Cie z tłumu/otoczenia/innych… niby proste pytanie,  na które odpowiedź powinna być oczywista… i jej nie ma ;)

Reakcją w takiej sytuacji powinno być poszukiwanie prostego rozwiązania problemu… czyli zapytanie otoczenia… ale czy ja chcę iść po najmniejszej linii oporu? Wiadomo… Nie.

Mam talent… mam… inaczej nie byłbym jaki jestem, nie byłbym w tym miejscu… Mam talent, ale czy on działa, czy jest używany?
Ty też masz talent… nie zmarnuj go jak Ja…

update… upgrade…

1

Posted by JacoMan | Posted in Domowo | Posted on 29-11-2008

update do nowej wersji…

Zmiana skinu, na prosbę pewnej osoby…

Any comments?

keep walking…

0

Posted by JacoMan | Posted in Domowo | Posted on 16-11-2008

keep walking widze na szklance trzymanej w ręce… widzę… do połowy zakryte brązową cieczą…

Sam nie wierze, że to może tak być…

Powinienem się cieszyć… albo chociaż kilkuprocentowo uśmiechać… a jednak nie potrafię…

Kilka dni temu, ktoś mi napisał: [... widać że coś sie stało bo uśmiechasz się, ale oczka masz smutne...]

Szczerze, zastrzeliło mnie to… prosto w najgłębsze miejsce… to było tak szczere, prawdziwe i wprost, od osoby od której nigdy bym się nie spodziewał – ale… w takiej sytuacji widzi się więcej niż człowieka w człowieku…

Straciłem wątek… miało być coś więcej.. miało ale poczeka na lepszy moment…

memories…

0

Posted by JacoMan | Posted in huh | Posted on 09-11-2008

niby wszystko jakoś powoli do przodu… człowiek stara się zrozumieć co się stało, dlaczego tak sie stało… wyjść na teoretycznie prostą… jakoś… jakoś… jakoś…

niby, niby, wszystko na niby…

ponieważ wystarczy jedno słowo powiedziane przypadkowo, jedno wspomnienie lub gest… i dlaczego wszystko wraca? dlaczego pojawia się coś co powduje przemyślenia, zadawanie pytań… łzy…

dlaczego one tak powoli spływają… dlaczego tak ryją pozostawiając ślad…

Dlaczego one będą na zawsze…

idac…

0

Posted by JacoMan | Posted in huh | Posted on 07-11-2008

idąc do przodu… a jednak się cofając… brak określonego kierunku, stylu, chęci działania…
a może jest to brak działania i znów oszukiwanie samego siebie…
stan tragedii dalej trwa, stan zagubienia, porażki, złych myśli, braku snu… męczenia się… czasami nawet męczenia otoczenia…
maska, siedzenie pod jej cieniem, złudną ochroną, poczuciem… czegoś, bliżej nie określonego…
paradoksalnie powinno pomagac, bo niby po co to robić, ale jednak w chwilach prawdy samego ze sobą widać, że jedynie pogłębia ból…
dlaczego tak łatwo każdemu powiedzieć te dziwne słowa: „… czas leczy… rany…”
dlaczego mówiący to sami w o nie wierzą, robiąc te dziwne miny, udające współczucie, nawet chęc pomocy…
dlaczego nie potrafie w nie uwierzyc…
dlaczego niby jak są tak uniwersalne i pomocne, jednak nie pomagają
dlaczego ranią…
przebiega w myślach chęć odmiany… zmiany… obrotu o 180 stopni… (dla niektórych nawet 360 ;) ), no tak nie miałem być wredny… staram się…
zmiany… dlaczego nawet robione na siłe, tak na mus nie skutkują… tak tak, muszą na siłe, bo samowolnie się nie udaje… taka słabość staje sie silna, mocno silna, pokazując swoje prawdziwe oblicze…
a później jest kac, a później nie ma już nic… jestśmy wolni… możemy iśc… nie, nie iść – paść, przewrócić się pod ciężarem swojego losu, cierpienia, ja…
a po nocy przychodzi dzień… a po burzy słońce…
a co przychodzi po tym?
kiedyś zastnawiano się co będzie jak sie dojdzie na koniec świata… czy będzie wielka dziura, ściana, czy może morze…
nikt nie powiedział co tam zastał…
tak samo jest z tym co nastanie po tym dniu, tym słońcu po burzy…
a może dlatego nikt nie przekazał tego, bo było to tak straszne, złe i nieprzyjemne, że zostało przemilczane…?!
takie teraz są dni… tak… moje…