Nowy nabytek, ze względu na swoją dziwną lokalizacje – niestety zwykłe mocowanie do rury nie wchodzi w grę – musiał powstać stojak na antene.
Nie skonczony jeszcze, wymaga pomalowania, ale co najwazniejsze: działa.
Odbiór jest, powinien zlikwidować nocne przewracanie wywołane wiatrem.
Taki własny dla siebie prezent mikołajkowy.

