… z pamiętnika małego podróżnika…

0

Posted by JacoMan | Posted in huh | Posted on 03-08-2009

Wyjechał człowiek… porzucił na kilka dni swój rodzinny kawałek ziemi, aby… no własnie.. aby…

… odwiedzić niesąsiadów…

I co z tego wynikło…
… nie ma to jak airbus, który zanim oderwie się od ziemi ma już „le problemy, le techniczne..” które opóźniają wszystko juz kilka sekund po rozpoczęciu… ale jak widać z tych literek, problemy usunięte zostały i się doleciało…
… wiem, że nie lubie tubulencji i nagłych spadków o duża ilość metrów w dół…
… nie ma to jak wielkie cywilizowane miasto wita smrodem… tak, wszedzie śmierdzi kupą… i jak mi ktoś powie, że na Centralnym jest brudno… albo coś… to go wyślę właśnie tutaj… udokumentował bym to obrazowo, ale jakoś w takich miejscach mam obawy z wyciąganiem aparatu…
… światła awaryjne są dobre na wszystko, nie ważne gdzie zaparkujesz, włącz awaryjne i jestes totalnie bezkarny, nawet jak parkujesz na znaku z zakazem, na pasach, na srodku skrzyżowania – nawet jak robisz to na oczach Policji…
… 99% populacji to daltoniści… po co światła na pasach jak wszyscy ida kiedy chcą… a kierowcy grzecznie hamuja jak tylko na drodze pojawia sie pieszy…
… darmowe publiczne kible w których nie śmierdzi to rzecz możliwa a nie tylko utopijny wymysł…
… 14 linii metra potrafi zastąpić 500 linii autobusowych i 100 linii tramwajowych razem wziętych…
… system pokazywania kiedy nadjedzie nastepny autobus potrafi działać bezbłednie i to w każdym miejscu miasta…
… budki telefoniczne potrafia działać, być niezdemolowane i być zajęte przez 95% dnia…

… a to dopiero jeden dzien ;)

Pozdrawiam czytających, tym razem z daleka…

Write a comment

You must be logged in to post a comment.